8 rzeczy, które musisz wiedzieć o reklamowaniu na Facebooku

8 rzeczy, które musisz wiedzieć o reklamowaniu się na Facebooku

Facebook >> Reklamy Facebook

„There Ain’t No Such Thing As A Free Lunch” – powiedział kiedyś Milton Friedman. Trudno dziś o bardziej oczywistą prawdę, bo przecież nie ma nic za darmo. Darmowy nie jest także Facebook, bo choć korzystanie z niego nie wymaga opłat, to każdy jego użytkownik otrzymuje codziennie właściwą porcję reklam.

Model biznesowy jest jasny, a Facebook w momencie debiutu na giełdzie wyceniany był na 104 mld dolarów. Oczywisty staje się więc fakt, że portal ten niesie za sobą ogromny potencjał reklamowy, a nad jego rozwojem i atrakcyjnością dla reklamodawców czuwać będą rzesze inwestorów.

Reklamy, które dla przeciętnego zjadacza chleba są na Facebooku złem koniecznym, dla agencji reklamowych i przedsiębiorstw stają się doskonałą okazją, aby dotrzeć do użytkowników tego największego portalu społecznościowego na świecie.
Facebook jest przecież kopalnią wiedzy o człowieku – setki milionów użytkowników każdego dnia pozbywa się fragmentów swojej prywatności, upubliczniając kolejne dane spółce z Menlo Park. Dla reklamodawców jest to natomiast doskonała okazja, aby kierować swój przekaz do określonych grup społecznych, mogąc określić nie tylko wymagany wiek, płeć czy miejsce zamieszkania, ale też konkretne zainteresowania czy status związku. Ten swoisty ekshibicjonizm jest zatem szansą dla ludzi stojących po drugiej stronie barykady.

Na przekór wszystkim możliwościom wspomnianym we wstępie, reklamowanie na Facebooku nie jest takie proste i przyjemne jakby się mogło wydawać. Ktoś, kto do tej pory korzystał z Google AdWords i dopiero stawia pierwsze kroki w Facebook Ads mógłby uznać, że jest to narzędzie dopiero raczkujące – bynajmniej, gdyż system reklamowy Facebooka w ostatnim czasie rozwija się bardzo prężnie i stale ewoluuje, choć w porównaniu do systemu Google wciąż jest zbyt skomplikowany dla przeciętnego właściciela małej lub średniej firmy.

Jeśli rozważasz więc możliwość rozpoczęcia działań reklamowych na Facebooku, koniecznie przeczytaj o tym, co powinieneś wiedzieć o jego systemie reklamowym, zanim zasilisz konto pierwszymi środkami. Punkt widzenia prezentowany w tym artykule, co należy zaznaczyć, w mniejszym stopniu dotyka społecznościowego aspektu Facebook Ads, w większym stopniu koncentruje się na kwestiach sprzedażowych.

1. Wybierasz pomiędzy CPC a CPM.

Chodzi oczywiście o model płatności – CPC to koszt za kliknięcie, a CPM to koszt 1000 wyświetleń. Od Ciebie zależy więc, którą opcję wybierzesz i czy wolisz płacić za kliknięcie czy wyświetlenie. Przeważnie jednak to CPC jest zdecydowanie bardziej opłacalne.

2. Możesz kierować ruch z reklam na swoją własną stronę WWW.

Wiele osób, gdy słyszy o reklamie na Facebooku myśli, że wiąże się to wyłącznie ze zdobywaniem fanów i promocją fanpage’a. Tymczasem jak najbardziej możliwe jest odsyłanie użytkowników poza Facebooka.

3. Najpopularniejsze formaty reklam: Dark Post i reklamy w prawej kolumnie.

Reklama typu Boosted Post

Przykładowy Post Sponsorowany

Formatów reklamowych jest cała gama, ale te najczęściej wykorzystywane w celach sprzedażowych to tzw. dark posty oraz reklamy w prawej kolumnie. Dark posty są to reklamy, które użytkownik widzi na głównej stronie Facebooka w swoim news feedzie, czyli strumieniu wiadomości i nie są one upubliczniane na fanpage’u. Reklamy w prawej kolumnie, to małe grafiki (100x72px) z dodatkiem nagłówka i tekstu po boku – niedługo mają jednak urosnąć i stać się bardziej wyraźne.
PS. Inne opcje reklamy to: oferty Facebooka (posty o specjalnych okazjach), boosted posts (pozwalają poszerzyć zasięg tradycyjnych postów) i posty promujące stronę.

4. Ruch z reklam jest mierzalny w Google Analytics.

Jeśli łączyłeś kiedyś konto AdWords i Analytics to wiesz, że możliwa jest dokładna analiza ruchu z tego źródła, uwzględniając kampanie, grupy czy słowa kluczowe. Dzieje się to dzięki wykorzystaniu automatycznego tagowania i parametru GCLID i nie wymaga żadnych dodatkowych działań (chyba, że chcemy to robić niestandardowo). Reklamy na Facebooku nie są niestety skonfigurowane pod kątem Google Analytics i otagować trzeba je samodzielnie przy pomocy parametrów UTM.

5. Możesz korzystać z remarketingu.

Początkowo, aby móc kierować reklamy na użytkowników, którzy odwiedzili już Twoją witrynę, trzeba było robić to poprzez agencje partnerskie Facebooka, korzystające z programu Facebook Exchange. Obecnie każdy użytkownik może już to robić samodzielnie, chyba, że zależy mu na remarketingu dynamicznym.

6. Masz olbrzymie spektrum możliwości kierowania reklam.

Tak jak już wspominałem, możliwe jest kierowanie reklam nie tylko ze względu na podstawowe dane demograficzne czy listy remarketingowe. Kieruj reklamy na fanów Twojej strony, fanów innych stron (tak, np. konkurencji!), wszystkie zaręczone kobiety w Łodzi albo na osoby z kastomizowanej listy, na której masz adresy e-mail swoich klientów.

7. Używaj Power Editora.

Jest to aplikacja-wtyczka do przeglądarki Google Chrome, która umożliwia hurtowe zmiany w reklamach. Jej działanie pozostawia wiele do życzenia, ale i tak jest to najlepszy sposób zarządzania kampaniami. Nie przywiązuj się też do jej wyglądu i funkcjonalności, bo jeśli odpalisz ją po tygodniu, możesz być zaskoczony.

8. Twoje reklamy szybko się znudzą.

Niestety Facebook nie dał nam jeszcze możliwości stosowania cappingu, czyli ograniczenia liczby wyświetleń reklamy dla jednego użytkownika. Z tego powodu kreacje stosunkowo szybko uzyskują wysoką częstotliwość wyświetlania i wymagają, aby grafika lub tekst zostały wymienione.

Mimo wszystko pamiętaj też, że reklama na Facebooku może stać się dla Ciebie ważnym źródłem ruchu – warto więc się nie poddawać!

Nie przegap już żadnego artykułu!

Zapisz się do naszego kanału RSS.

Certyfikowany Specjalista Google AdWords i Google Analytics i entuzjasta marketingu w świecie online. Swoje zdolności analityczne wykorzystuje w poszukiwaniu najbardziej optymalnych parametrów kampanii. Najlepiej z użyciem Solvera, tabel przestawnych i jak największej ilości danych. Zapalony Kibic żużlowy i fan muzyki alternatywnej.